Po zakończeniu drugiej wojny światowej w Polsce nie było właściwie miejscowości, która by nie ucierpiała w wyniku działań wojennych. Na Podhalu w każdej miejscowości na cmentarzach spoczywają ofiary niemieckich represji. Wiele osób wywiezionych do obozów koncentracyjnych i na roboty do Niemiec, nigdy nie powróciło do swoich bliskich. Ich ciała zostały pochowane w nieznanych miejscach w bezimiennych grobach.

       

  • 03
   

             Przez całą okupację niemiecką cmentarz w Zakopanem przy ulicy Nowotarskiej był miejscem pochówku ofiar niemieckich oprawców. Większość ciał była przywożona z Palace siedziby gestapo, lecz wiele osób zostało rozstrzelanych na terenie cmentarza. Wielką odwagą wykazał się Stefan Piotrowski ówczesny grabarz zatrudniony na tym cmentarzu. Potajemnie zapisywał dzień i miejsce w którym pochował ciała bowiem Niemcy nakazywali, aby zabitych nie grzebać w jednej mogile. Stefan Piotrowski próbował identyfikować ciała przywiezione z Palace. Zapisywał płeć, wiek, opis ubrań i nazwisko jeśli udało mu się rozpoznać zabitą osobę. Zdarzało się, że Niemcy wykonywali sami egzekucję i pochówek, dlatego wiele grobów Piotrowski nie ujmował w swoich notatkach. Dzięki jego odwadze po zakończeniu drugiej wojny światowej wielu rodzinom udaje się dowiedzieć o losach swoich najbliższych. W późniejszym czasie w Zakopanem na cmentarzu przy ulicy Nowotarskiej, przeprowadzono ekshumację wszystkich anonimowych ofiar zakopiańskiego gestapo. Na okoliczność przeprowadzanych prac ekshumacyjnych przesłuchany został pochodzący z Nowego Bystrego Stanisław Bobak:

           Od marca 1957 podjąłem pracę jako grabarz na cmentarzu w Zakopanem. Krótko pracowałem z długoletnim grabarzem tego cmentarza Stefanem Piotrowskim, gdyż ten zmarł, nie pamiętam dokładnie, czy to był rok 1958 czy też 1959.
           Gdy podjąłem pracę na cmentarzu, Stefan Piotrowski zapoznał mnie z całym planem cmentarza. Pokazał mi Piotrowski książkę, w której prowadził zapisy odnośnie każdych pogrzebanych zwłok, zaznaczając kwaterę, czyli dokładne miejsce pogrzebania tych zwłok.
           Piotrowski opowiadał mi, że w okresie okupacji grzebał dużo zwłok ofiar miejscowych gestapowców i wtedy wpisywał w książce, że to są zwłoki człowieka – mężczyzny lub kobiety. Pokazał mi też duży murowany z cegły pomnik, a raczej grobowiec usytuowany nad elektrownią i mówił, że obok tego grobowca Niemcy zastrzelili trzech mężczyzn. Mówił Piotrowski, że ofiary te przyprowadzili wcześnie rano i strzelali je pod murem tego grobowca.
           O ile dobrze pamiętam, to w 1960 roku po Wszystkich Świętych była przeprowadzana ekshumacja zwłok osób zamordowanych przez okupanta. (…)

          

  • 09

Pamiętam, że z jednej mogiły wydobyłem troje zwłok, dużo było mogił, w których było dwoje zwłok i były też mogiły zawierające tylko jedne zwłoki. Nie pamiętam, przez jaki okres czasu trwała ta ekshumacja. Zwłoki w trumnach zostały umieszczone w tym poprzednio przeze mnie i innych wykopanym dole i zagrzebane, i tam później postawiono pomnik, który jest do dzisiaj. Jeśli dzisiaj dobrze pamiętam, to wykopaliśmy wówczas 78 zwłok

         W zbiorowej mogile spoczęły też szczątki Alojzego Polaka z Nowego Bystrego związanego z oddziałem partyzanckim Wojciecha Duszy „Szaroty”. Rozstrzelany wraz z nim w tym samym dniu 1 listopada 1943 roku drugi „Szarotowiec” – Gustaw Wojciechowski pochowany został w grobie rodzinnym. Teren wokół zbiorowej mogiły uporządkowano i w 1962 roku został tam odsłonięty pomnik upamiętniający ofiary niemieckich zbrodni:

BOHATEROM POLEGŁYM OD KUL FASZYSTÓW HITLEROWSKICH

W LATACH 1939-1945

W OBRONIE WOLNOŚCI I NIEPODLEGŁOŚCI

Lud Podhala 1962

Na podstawie książki Zbigniewa Sikory "Krwawy Ślad Nieznani Bohaterowie Podhala"